SergiuszPiasecki„Sto pytań do władz „obecnej” Warszawy” Sergiusza Piaseckiego dzisiaj
Spotkanie wokół pisarstwa Sergiusza Piaseckiego i wystawy „Historiofilia. Sztuka i polska pamięć”

Otwarcie wystawy miało miejsce 23 sierpnia w Europejski Dzień Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu.

Wystawę można oglądać do 17 września w Gminnym Ośrodku Kultury w Gietrzwałdzie.

Polski pisarz, Sergiusz Piasecki opuścił zdominowaną przez komunistów przy wsparciu Armii Czerwonej ojczyznę w 1946 roku. §Tuż przed wyjazdem skierował do redaktora tygodnika literackiego „Odrodzenie” Kazimierza Kuryluka list otwarty zatytułowany „Sto pytań pod adresem ‚„obecnej” Warszawy”. Jest to właściwie tekst publicystyczny w formie uporządkowanego podług pytań listu ukazujący realia powojennej Polski, opuszczonej przez zachodnich aliantów i zdominowanej przez sowietów. Piasecki dotyka nie tylko polityki, ale i spraw gospodarczych, społecznych i kulturalnych. Sprawy tez zresztą ściśle się ze sobą łączyły. Pytając retorycznie o stan polskiej, powojennej inteligencji wystawia jej nie najlepsze świadectwo: „Dlaczego więźniowie w więzieniach nazywają inteligentów „szpagaty” i „szpagateria”. To znaczy ludzie słabi, tchórzliwi,
których można jak sznurek koło palca owinąć i w węzełki wiązać. Czy obecna postawa inteligencji polskiej w naszym dwudziestoczteromilionowym więzieniu nie potwierdza tego epitetu? Dlaczego tak łatwo załamali się i poszli na usługi wiadomym sferom bez mała wszyscy nasi publicyści i literaci w kraju?”
W ten sposób komentuje Piasecki podjęcie współpracy z komunistami przez wielu intelektualistów i pisarzy, którzy łudzeni wymyślonym przez Jerzego Borejszę hasłem „rewolucji łagodnej” włączyli się w tworzone przez władze struktury, odwracając się tym samym od społeczeństwa.


List Piaseckiego nie został oczywiście opublikowany w piśmie „Odrodzenie”, ani w żadnym innym piśmie ówczesnej Polski. Zresztą twórczość pisarza objęta została zapisem cenzorskim i nie była dostępna w komunistycznej Polsce. Pytania Piaseckiego krążyły natomiast w odpisach, jak stwierdza Krzysztof Polechoński, drukowane były we fragmentach prasie emigracyjnej. A zatem list otwarty Piaseckiego był jednym z pierwszych przypadków drugiego obiegu w powojennej Polsce.
Fakt, że otwarty list Piaseckiego nigdy nie został upubliczniony w taki sposób, jakiego życzyłby sobie autor, a także to, że wiele pytań - mimo upływu ponad siedemdziesięciu lat - nadal nie straciło na aktualności, postanowiłem włączyć ten list w ramy przygotowywanej przeze mnie wystawy „Historiofilia. Sztuka i polska pamięć” w Warszawie w maju br. Pierwotnie, wspólnie z artystą Jerzym Kaliną pomyśleliśmy, że warto pytania te „opublikować” na warszawskich kolumnach, podkreślając fundamentalny dla powojennego porządku charakter obserwacji w nich zawarty. Nasz wybór padł na kolumnadę warszawskiego Teatru Wielkiego Opery Narodowej. Jednak po rozmowach z dyrekcją tego Teatru, okazało się, że jest to niemożliwe.

Dlatego ostatecznie wybrane pytania zostały opracowane graficznie przez Wojciecha Korkucia i zawisły w formie plakatów na nośnikach firmy CityPoster w Warszawie, a także w bezpośrednim sąsiedztwie wystawy. Pytania-myśli Piaseckiego stanowią nie tylko prolog do wystawy, ale też jej ideową ramę. Wskazują, że - mimo przemian w naszym kraju - nadal cień zagrożeń zewnętrznych i wewnętrznych, które uaktywniły się w czasach pisarza nie zniknął. Totalitaryzmy odradzają się w nowej formie i stwarzają zagrożenie dla niepodległej Polski. 

Podczas planowanego spotkania chciałbym opowiedzieć o mojej fascynacji twórczością pisarstwa Sergiusza Piaseckiego, nie tylko beletrysty, ale także żarliwego publicysty i polemisty w kontekście przygotowanej przeze mnie wystawy „Historiofilia. Sztuka i polska pamięć”, której idea wynika z podobnego nastawienia do spraw historii, Polski i niepodległości.

Kurator wystawy dr Piotr Bernatowicz